Dziś cieszę się z.....

alita

#7374733 Napisano: 16.07.2026 10:54:44
@gnieszk@ napisał(a):

mandarynka16 napisał(a):

mia napisał(a):

Dziś (a właściwie od wczoraj) cieszę się, że wreszcie niemal po roku wystawiania, udało mi się sprzedać rower z Milki, który zalegał mi wraz z wielkim kartonem w garażu! emotka
Z ceną zdrowo zjechałam, ale jeszcze trochę... a bym dopłaciła. emotka Łukiem od tej pory zaczynam omijać konkursy z rowerami.

U mnie było podobnie, też stał rok. Teraz jak gram o rower to tylko jak jest jakiś normalny, najzwyklejszuy. Zero udziwnionych, z brandingiem, itp


Najgorsze nagrody jak dla mnie to rowery. Wygrałam w życiu może z 6 i z każdym się długo bujałam ze sprzedażą. A z tymi Plumbike czy Embassy to już kompletne dno. Regulaminowo drogie a jak się sprzeda za pół ceny to sukces. Wielkie to, toporne i w gruncie rzeczy paskudne. Aż się z tego wszystkiego bałam wziąć udział w loterii z Milką do picia bo tam też była ta poczwara do wygrania. A drugiej bym już chyba nie zniosła.

Mam podobne odczucia. Wygrałam kilka rowerów, jeden poszedł w prezencie, reszta sprzedane, chociaż miałam nadzieję na zostawienie sobie każdego z nich... Czasem mam wrażenie, że organizatorzy nie zdają sobie sprawy, że z rowerami jak z ubraniami, że trzeba je dopasować, że to musi być konkretny rozmiar...
2 mia, @gnieszk@ 0

pikawka

#7375162 Napisano: 17.07.2026 13:15:58
Już za dwie godzinki opuszczam Starego i trójkę krętaczy i jadę na działeczkę nad jeziorko z kumpelkami na babską nocowankę emotka  juhuuu emotka  emotka

atyde25

#7375407 Napisano: 18.07.2026 13:52:42
Ma pani problemy z hazardem nie gdzie tam nie mam. A potem ustawiam owoce 30 razy by zdobyć bon do Biedry za 50 zeta. Cieszę się ,że nie mam takich środków by iść do kasyna a niestety mam je bardzo blisko chaty.
0 0

karoxxa

#7375410 Napisano: 18.07.2026 14:12:19
atyde25 napisał(a):

Ma pani problemy z hazardem nie gdzie tam nie mam. A potem ustawiam owoce 30 razy by zdobyć bon do Biedry za 50 zeta. Cieszę się ,że nie mam takich środków by iść do kasyna a niestety mam je bardzo blisko chaty.


Hahaha
0 0

kumulacja

#7375417 Napisano: 18.07.2026 14:38:05
mia napisał(a):

Dziś (a właściwie od wczoraj) cieszę się, że wreszcie niemal po roku wystawiania, udało mi się sprzedać rower z Milki, który zalegał mi wraz z wielkim kartonem w garażu! emotka
Z ceną zdrowo zjechałam, ale jeszcze trochę... a bym dopłaciła. emotka Łukiem od tej pory zaczynam omijać konkursy z rowerami.

A ja z kolei cieszyłam się, że od razu sprzedałam ten rower i to w dość wysokiej cenie. Najciekawsze jest to, że przyjechał do mnie brat z siostrą. Dla siostry ten rower był trochę za wysoki. Ale bratu tak się podobał ten niebieski kolor, że kazał jej kupić. A ja odetchnęłam z ulgą.
1 mia 0

anaesth

#7375429 Napisano: 18.07.2026 15:40:14
@gnieszk@ napisał(a):

mandarynka16 napisał(a):

mia napisał(a):

Dziś (a właściwie od wczoraj) cieszę się, że wreszcie niemal po roku wystawiania, udało mi się sprzedać rower z Milki, który zalegał mi wraz z wielkim kartonem w garażu! emotka
Z ceną zdrowo zjechałam, ale jeszcze trochę... a bym dopłaciła. emotka Łukiem od tej pory zaczynam omijać konkursy z rowerami.

U mnie było podobnie, też stał rok. Teraz jak gram o rower to tylko jak jest jakiś normalny, najzwyklejszuy. Zero udziwnionych, z brandingiem, itp


Najgorsze nagrody jak dla mnie to rowery. Wygrałam w życiu może z 6 i z każdym się długo bujałam ze sprzedażą. A z tymi Plumbike czy Embassy to już kompletne dno. Regulaminowo drogie a jak się sprzeda za pół ceny to sukces. Wielkie to, toporne i w gruncie rzeczy paskudne. Aż się z tego wszystkiego bałam wziąć udział w loterii z Milką do picia bo tam też była ta poczwara do wygrania. A drugiej bym już chyba nie zniosła.

Jak widzę nazwę Embassy, to mi ciśnienie rośnie. Już o tym tu pisałam, ale napiszę jeszcze raz, może żeby przestrzec innych. Długo zastanawiałam się, co zrobić z wygranym voucherem, ale ubzdurałam sobie, że wykorzystam go i dokupię bagażnik i fotelik, żeby wozić 3-latkę (nie dopatrzyłam, że fotelik jest montowany do ramy i bagażnik nie jest mi potrzebny, mój błąd). Wożę się z tymi oszustami od marca. Opóźnienie, przyszedł sam rower, upomniałam się, "tak, tak, reszta dojedzie w ciągu 2 dni", fotelik dotarł dobry miesiąc później po kolejnych upomnieniach, bagażnika nie mam do teraz. Sam rower przereklamowany przeokrutnie, na żywo jest toporny, paskudny, jakościowo dramat (skrzypi, kierownica wygląda jakby ją zrobili ze starej rury wodociągowej, przednia lampa jak wyjęta z Fiata 126p), a po zamontowaniu fotelika siodełko jest tak wysoko, że nie dosięgam. Mąż by nim jeździł, ale kolor raczej z tych babskich, więc trochę obciach  emotka  Przemaluję go jakimś sprayem z castoramy i jakoś to będzie, ale co się nawkurzałam, to moje.

nanajka81

#7375441 Napisano: 18.07.2026 16:31:16
anaesth napisał(a):

@gnieszk@ napisał(a):

mandarynka16 napisał(a):

mia napisał(a):

Dziś (a właściwie od wczoraj) cieszę się, że wreszcie niemal po roku wystawiania, udało mi się sprzedać rower z Milki, który zalegał mi wraz z wielkim kartonem w garażu! emotka
Z ceną zdrowo zjechałam, ale jeszcze trochę... a bym dopłaciła. emotka Łukiem od tej pory zaczynam omijać konkursy z rowerami.

U mnie było podobnie, też stał rok. Teraz jak gram o rower to tylko jak jest jakiś normalny, najzwyklejszuy. Zero udziwnionych, z brandingiem, itp


Najgorsze nagrody jak dla mnie to rowery. Wygrałam w życiu może z 6 i z każdym się długo bujałam ze sprzedażą. A z tymi Plumbike czy Embassy to już kompletne dno. Regulaminowo drogie a jak się sprzeda za pół ceny to sukces. Wielkie to, toporne i w gruncie rzeczy paskudne. Aż się z tego wszystkiego bałam wziąć udział w loterii z Milką do picia bo tam też była ta poczwara do wygrania. A drugiej bym już chyba nie zniosła.

Jak widzę nazwę Embassy, to mi ciśnienie rośnie. Już o tym tu pisałam, ale napiszę jeszcze raz, może żeby przestrzec innych. Długo zastanawiałam się, co zrobić z wygranym voucherem, ale ubzdurałam sobie, że wykorzystam go i dokupię bagażnik i fotelik, żeby wozić 3-latkę (nie dopatrzyłam, że fotelik jest montowany do ramy i bagażnik nie jest mi potrzebny, mój błąd). Wożę się z tymi oszustami od marca. Opóźnienie, przyszedł sam rower, upomniałam się, "tak, tak, reszta dojedzie w ciągu 2 dni", fotelik dotarł dobry miesiąc później po kolejnych upomnieniach, bagażnika nie mam do teraz. Sam rower przereklamowany przeokrutnie, na żywo jest toporny, paskudny, jakościowo dramat (skrzypi, kierownica wygląda jakby ją zrobili ze starej rury wodociągowej, przednia lampa jak wyjęta z Fiata 126p), a po zamontowaniu fotelika siodełko jest tak wysoko, że nie dosięgam. Mąż by nim jeździł, ale kolor raczej z tych babskich, więc trochę obciach  emotka  Przemaluję go jakimś sprayem z castoramy i jakoś to będzie, ale co się nawkurzałam, to moje.

Kiedyś były do wygrania rowery w Euro sklepie... Napaliłam się. Jeden wygrałam ja, drugi siostra. Koniec końców za darmo oddałyśmy je koleżance siostry bo rowery były ogroooomne a chętnych na zakup ich zero. Tylko miejsce zawalały. Koleżanka wysoka, jej mąż wysoki to się zlitowali i chyba jeżdżą ale od kiedy go wygrałam - nie gram o żadne tego typu rowery.
2 anaesth, mia 0

sergrazyna

#7375718 Napisano: 19.07.2026 23:49:07
wysłania na ostatni moment wszystkich odpowiedzi, które chciałam emotka
0 0