Wkurza mnie...

cudaczek121

#6106379 Napisano: 04.11.2015 13:22:10
constanza napisał(a):

wkurza mnie moje niezdecydowanie emotka  chcę mieć piękny uśmiech, zdecydowałam się na prawie 3 lata leczenia apratem ortodontycznym, wizyta umówiona za 2 tygodnie. A teraz zaczynam się bardzo tego bać - bólu, wyrzeczeń w jedzeniu, wyglądu i tego, ze po wszystkim efekt nie będzie zadowalający.  Nie wiem co robić emotka

Mam podobny dylemat.Z jednej strony wiem,że powinnam sobie dać założyć aparat, nie tylko ze względów estetycznych,ale z drugiej strony panicznie boję się tego,że mi ten aparat nieprawidłowo osadzą, w nocy podczas snu mi odpadnie i zacznę się dusić. Oprócz tego nie wiem, jak mój organizm zareaguje na obcy element w ustach przez kilka lat.No i nie wiem,czy nie jestem już po prostu za stara na noszenie aparatu, skoro mam 31 latemotka
0 0

monikar

#6106421 Napisano: 04.11.2015 14:10:04
pioge7 myśmy musieli pożegnać się z naszym przyjacielem po 19 latach życia z nami...ale był już w takim stanie, że serce się krajało, nie zasłużył na tak ogromne cierpienie. Czasem po prostu tak trzeba...  emotka
0 0

karolinamat

#6106424 Napisano: 04.11.2015 14:14:23
cudaczek121 napisał(a):

constanza napisał(a):

wkurza mnie moje niezdecydowanie emotka  chcę mieć piękny uśmiech, zdecydowałam się na prawie 3 lata leczenia apratem ortodontycznym, wizyta umówiona za 2 tygodnie. A teraz zaczynam się bardzo tego bać - bólu, wyrzeczeń w jedzeniu, wyglądu i tego, ze po wszystkim efekt nie będzie zadowalający.  Nie wiem co robić emotka

Mam podobny dylemat.Z jednej strony wiem,że powinnam sobie dać założyć aparat, nie tylko ze względów estetycznych,ale z drugiej strony panicznie boję się tego,że mi ten aparat nieprawidłowo osadzą, w nocy podczas snu mi odpadnie i zacznę się dusić. Oprócz tego nie wiem, jak mój organizm zareaguje na obcy element w ustach przez kilka lat.No i nie wiem,czy nie jestem już po prostu za stara na noszenie aparatu, skoro mam 31 latemotka

Serio? emotka Masz takie obawy? O uduszenie nie masz się co obawiać chyba że założysz aparat gdzieś w podziemiach za 100złemotka A wiek? Ja mam 34 i też dopiero się zbieram... pomyśl-jak bedziesz w moim wieku to już będziesz świeciła prostymi perłami emotka
0 0

cudaczek121

#6106432 Napisano: 04.11.2015 14:21:21
karolinamat napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

constanza napisał(a):

wkurza mnie moje niezdecydowanie emotka  chcę mieć piękny uśmiech, zdecydowałam się na prawie 3 lata leczenia apratem ortodontycznym, wizyta umówiona za 2 tygodnie. A teraz zaczynam się bardzo tego bać - bólu, wyrzeczeń w jedzeniu, wyglądu i tego, ze po wszystkim efekt nie będzie zadowalający.  Nie wiem co robić emotka

Mam podobny dylemat.Z jednej strony wiem,że powinnam sobie dać założyć aparat, nie tylko ze względów estetycznych,ale z drugiej strony panicznie boję się tego,że mi ten aparat nieprawidłowo osadzą, w nocy podczas snu mi odpadnie i zacznę się dusić. Oprócz tego nie wiem, jak mój organizm zareaguje na obcy element w ustach przez kilka lat.No i nie wiem,czy nie jestem już po prostu za stara na noszenie aparatu, skoro mam 31 latemotka

Serio? emotka Masz takie obawy? O uduszenie nie masz się co obawiać chyba że założysz aparat gdzieś w podziemiach za 100złemotka A wiek? Ja mam 34 i też dopiero się zbieram... pomyśl-jak bedziesz w moim wieku to już będziesz świeciła prostymi perłami emotka

No to mnie pocieszyłaś emotka Aha, no i jeszcze dylemat natury fiskalnej.Niby mam jakieś tam oszczędności, ale wciąż zastanawiam się, czy aby nie lepiej przeznaczyć tę kasę na coś innego, np. na początkowy wkład na mieszkanie emotka
0 0

monikar

#6106433 Napisano: 04.11.2015 14:21:36
Dziewczyny! Nie zastanawiajcie się tylko jeśli macie niezbędne fundusze marsz mi zakładać aparat emotka
Ja noszę swój od 2 lat i czuje się w nim cuuudownie. W ogóle nie chce go zdejmować. Ból jest a i owszem ale tylko po założeniu a i na to pomagają środki przeciwbólowe. Potem tuż po wizycie kontrolnej czasem możecie mieć problem z konsumpcją produktów innych niż płynne ale to mija. Właściwie taki ból to żaden bólemotka  Jem wszystko, bez ograniczeń chociaż zdarzyło mi się, że po spożyciu chleba razowego drucik się wyczepił ale to też nie problem. Gumy też żułam chociaż akurat tym chwalić się nie powinnam emotka  A efekty? Mnie zostało jeszcze pół roku noszenia a już ząbki wyglądają rewelacyjnie. 
Gorzej sprawa ma się z finansami bo aparat orto to dziś ogromny wydatek niestety. Przynajmniej u mnie-koszt założenia+leczenie 2,5 roku + aparat retencyjny wychodzi grubo ponad 10tys zł. emotka
0 0

Gość: barcza

#6106454 Napisano: 04.11.2015 14:48:15
cudaczek121 napisał(a):

karolinamat napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

constanza napisał(a):

wkurza mnie moje niezdecydowanie emotka  chcę mieć piękny uśmiech, zdecydowałam się na prawie 3 lata leczenia apratem ortodontycznym, wizyta umówiona za 2 tygodnie. A teraz zaczynam się bardzo tego bać - bólu, wyrzeczeń w jedzeniu, wyglądu i tego, ze po wszystkim efekt nie będzie zadowalający.  Nie wiem co robić emotka

Mam podobny dylemat.Z jednej strony wiem,że powinnam sobie dać założyć aparat, nie tylko ze względów estetycznych,ale z drugiej strony panicznie boję się tego,że mi ten aparat nieprawidłowo osadzą, w nocy podczas snu mi odpadnie i zacznę się dusić. Oprócz tego nie wiem, jak mój organizm zareaguje na obcy element w ustach przez kilka lat.No i nie wiem,czy nie jestem już po prostu za stara na noszenie aparatu, skoro mam 31 latemotka

Serio? emotka Masz takie obawy? O uduszenie nie masz się co obawiać chyba że założysz aparat gdzieś w podziemiach za 100złemotka A wiek? Ja mam 34 i też dopiero się zbieram... pomyśl-jak bedziesz w moim wieku to już będziesz świeciła prostymi perłami emotka

No to mnie pocieszyłaś emotka Aha, no i jeszcze dylemat natury fiskalnej.Niby mam jakieś tam oszczędności, ale wciąż zastanawiam się, czy aby nie lepiej przeznaczyć tę kasę na coś innego, np. na początkowy wkład na mieszkanie emotka

jeżeli nie masz mieszkania w wieku 31 lat i jeżeli nie chcesz do końca życia mieszkać u rodziców to najwyższy czas odkładać  a nie inwestować w zęby  /jeżeli masz pracę mieszkasz z rodzicami to właściwie już dawno powinnaś mieszkać na swoim /
0 0

constanza

#6106461 Napisano: 04.11.2015 14:55:12
Moj przypadek zebowy tez jest skomplikowany, operacja szczeki tez bylam straszna. Na leczenie zebow wydałam juz grube tysiace i wcale nie byly to implanty ani leczenie kanalowe emotka   u mnie pieniadze juz odłożone wiec to nie problem. Ale boje sie wlasnie, ze moje zeby sa na tyle skomplikowane ze cos sie pogorszy, ze zeby sie nie zejdą do konca i beda szpary. Aparat zdejme po 30-tce. Z jednej storny teraz jest dobry moment bo jestem sama a potem wiadomo dzieci, dom i tysiac innych wydatków ale z drugiej strony boje sie, ze ten aparat mnie oszpeci:( tak wiem, ze wiekszosci dodaje uroku ale znajac moje szczescie to akurat mnie oszpeci emotka  a halloween trwa tylko jeden dzien a nie caly rok emotka  

Swoja droga fajnie wiedziec, ze jest tu tyle zadrutowanych byłych i obecnych emotka bo to znaczy, ze jednak dbamy o swoje zeby emotka
0 0

masza

#6106465 Napisano: 04.11.2015 14:56:53
pioge7 napisał(a):

Wkurza mnie to, że dziś musiałem podjąć najtrudniejszą decyzję w życiu... Po ponad 13 latach musiałem pozwolić mojemu największemu przyjacielowi odejść. Nigdy
się z tym nie pogodzę. Żegnaj KUBUSIU, będzie mi Cię bardzo brakować. Żegnaj przyjacielu ... +4.11.2015, godz. 7:55, chociaż już nie cierpisz! Wybacz mi!

Piotrek współczuję strasznie, ale pomyśl o tych cudownych 13 latach razem, mieliście okazję przeżyć mnóstwo pięknych chwil, a Kubuś był na pewno szczęśliwy:) Teraz też biega gdzieś za Tęczowym Mostem emotka Może wróci do Ciebie tylko w innym futerku;
Zapłacz,
Kiedy odejdzie,
JeśliCię serce zaboli,
Że to o wiele za wcześnie
Choć może i zBożej woli.
Zapłacz,
Bo dla płaczących
Niebo bywałaskawsze,
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedłna zawsze.
Zapłacz,
Kiedy odejdzie,
Uroń łzę jedną idrugą,
I – przestań nim słońce wzejdzie,
Bo on nieodszedł na długo.
Potem
Rozglądnij się wkoło,
Ale nie wgórę; patrz nisko
I – może wystarczy zawołać,
On możebyć już tu blisko…
A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że światwidzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
On wróci.
Choćmoże w innym futerku.
/F.Klimek/
0 0

rencia163

#6106484 Napisano: 04.11.2015 15:21:07
Życie mnie wkurza. Wiecznie jakieś problemy. Już czuję że mam nerwicę i chyba po 8 latach wraca mi depresja. 
0 0

pioge7

#6106508 Napisano: 04.11.2015 15:44:39
Dziękuje wszystkim za wyrazy współczucia... Niby dodają siły ale nie na długo... Siedzę w pracy i właśnie wspominam te nasze 13 lat razem i co raz bardziej zbiera mi się na płacz... Co zrobić.. Ja tak już mam emotka  kocham zwierzęta a mojego Kubę kocham ponad wszystko mimo że już jest po drugiej stronie... Najgorsze jest to że to ja musiałem podjąć tę decyzje... Zbraniałem się przed nią długo, może za długo ale po dzisiejszej nocy już nic nie mogłem zrobić... Cierpiał za długo... Od północy do ok. 4 nie zmrużyłem oka... Ok 4 się uspokoił i razem leżeliśmy na łóżku.... Ok 7 zaczęło się znowu... I wtedy ta trudna decyzja zapadła... Jeden zastrzyk.. 1 minuta i jego serduszko przestało bić na zawsze... I nikt w rodzinie nie potrafi zrozumieć tylko powtarzają że to zwierze,,. Ale on dla mnie był jak członek rodziny... Taki kochany przez całe życie... Odwdzięczył się nam, kiedy jak miał 4 lata i został porzucony przez innych i my go przygarnęliśmy, odwdzięczył się pięknym ale za krótkim życiem. Kocham Cię Kubuś... Śpij spokojnie... Na zawsze... Kiedyś się spotkamy... Mam nadzieję że już niedługo w snach...  
0 0

Gość: chochliczka

#6106512 Napisano: 04.11.2015 15:51:14
Pewnie czesc z Was mnie pojedzie ale co tam-wkurza mnie takie rozczulanie sie nad psem pomimo,ze sama mam psa.To zwierze i szanuje zwierzeta,ale no nie robmy z tego szopki.
0 0

pioge7

#6106513 Napisano: 04.11.2015 15:52:52
chochliczka napisał(a):

Pewnie czesc z Was mnie pojedzie ale co tam-wkurza mnie takie rozczulanie sie nad psem pomimo,ze sama mam psa.To zwierze i szanuje zwierzeta,ale no nie robmy z tego szopki.

Widocznie twoje zwierze jest tylko dla ciebie zwierzęciem, dla mnie był członkiem rodziny i prawdziwym przyjacielem. Myśl sobie co chcesz... Możesz nawet mowić że jestem psychiczny ale taki już jestem. I teogonia zmienię.
0 0

Gość: chochliczka

#6106517 Napisano: 04.11.2015 15:56:31
chochliczka napisał(a):

Pewnie czesc z Was mnie pojedzie ale co tam-wkurza mnie takie rozczulanie sie nad psem pomimo,ze sama mam psa.To zwierze i szanuje zwierzeta,ale no nie robmy z tego szopki.moze niedlugo nekrologi psie bedziecie zamieszczac.Po prostu wszystko w granicach rozsadku ludzie.

0 0

masza

#6106518 Napisano: 04.11.2015 15:57:29
chochliczka napisał(a):

Pewnie czesc z Was mnie pojedzie ale co tam-wkurza mnie takie rozczulanie sie nad psem pomimo,ze sama mam psa.To zwierze i szanuje zwierzeta,ale no nie robmy z tego szopki.

ja takie "szopki" przeżywam nawet z bezdomniakami, którymi miałam okazje się zajmować, widocznie  niektórzy "tak mają"emotka , ale też nikt cię chochliczko nie zmusza do brania w tym udziału ,trochę tolerancji i  wyrozumiałości emotka
0 0

Gość: chochliczka

#6106521 Napisano: 04.11.2015 15:59:47
Nie zamierzam mowic,ze jestes psychiczny nie znam Cie a i kompetencji w tej kwestii nie mam.Chodzi mi tylko o granice,ktorych sie nie powinno przekraczac.Inaczej niedlugo bedzie wiecej schronisk dla zwierzat niz domow pomocy dla dzieci.
0 0

Gość: polarniczka

#6106531 Napisano: 04.11.2015 16:09:22
pioge7 napisał(a):

Dziękuje wszystkim za wyrazy współczucia... Niby dodają siły ale nie na długo... Siedzę w pracy i właśnie wspominam te nasze 13 lat razem i co raz bardziej zbiera mi się na płacz... Co zrobić.. Ja tak już mam emotka  kocham zwierzęta a mojego Kubę kocham ponad wszystko mimo że już jest po drugiej stronie... Najgorsze jest to że to ja musiałem podjąć tę decyzje... Zbraniałem się przed nią długo, może za długo ale po dzisiejszej nocy już nic nie mogłem zrobić... Cierpiał za długo... Od północy do ok. 4 nie zmrużyłem oka... Ok 4 się uspokoił i razem leżeliśmy na łóżku.... Ok 7 zaczęło się znowu... I wtedy ta trudna decyzja zapadła... Jeden zastrzyk.. 1 minuta i jego serduszko przestało bić na zawsze... I nikt w rodzinie nie potrafi zrozumieć tylko powtarzają że to zwierze,,. Ale on dla mnie był jak członek rodziny... Taki kochany przez całe życie... Odwdzięczył się nam, kiedy jak miał 4 lata i został porzucony przez innych i my go przygarnęliśmy, odwdzięczył się pięknym ale za krótkim życiem. Kocham Cię Kubuś... Śpij spokojnie... Na zawsze... Kiedyś się spotkamy... Mam nadzieję że już niedługo w snach...  

poczucie winy będzie Ci towarzyszyć, tego nie zmienisz, ale jak powiedział mi weterynarz (może to brutalne, ale wreszcie to zrozumiałam) to nie Tobie ma być dobrze, ale psu, więc nawet jeśli wiesz, że będziesz tęsknić, że będziesz mieć wyrzuty nie możesz być egoistą i dla własnego dobrego samopoczucia pozwolić by pies się męczył....zrobiłeś dla psa wszystko i fakt, że ukoiłeś jego ból zadając ból sobie, to największy wyraz miłości dla zwierzęcia....trzymaj się 
0 0

pioge7

#6106533 Napisano: 04.11.2015 16:10:07
chochliczka napisał(a):

Nie zamierzam mowic,ze jestes psychiczny nie znam Cie a i kompetencji w tej kwestii nie mam.Chodzi mi tylko o granice,ktorych sie nie powinno przekraczac.Inaczej niedlugo bedzie wiecej schronisk dla zwierzat niz domow pomocy dla dzieci.

No niestety tak już mnie natura ukształtowała ze cierpienie zwierząt (zwłaszcza przyjaciół)  znoszę tak samo jak cierpienie ludzi. Nic na to nie poradzę..ma że mi cieżko... Chyba być może. Nie mowię o tym żeby było więcej schronisk niż domów pomocy dla dzieci ale tylko o tym że tęsknie za moim kochanym zwierzaczkiem. Czy to źle ? A że inni okazjuą współczucie ... Można tylko chwalić bo to podnosi na duchu. 13 lat robi swoje. Ja to przeżywam, ty nie musisz ... 
0 0

Gość: polarniczka

#6106536 Napisano: 04.11.2015 16:12:15
chochliczka napisał(a):

Pewnie czesc z Was mnie pojedzie ale co tam-wkurza mnie takie rozczulanie sie nad psem pomimo,ze sama mam psa.To zwierze i szanuje zwierzeta,ale no nie robmy z tego szopki.

serce człowieka poznaje się po tym jak traktuje on zwierzęta...
Immanuel Kant....
0 0

joan

#6106540 Napisano: 04.11.2015 16:18:30
chochliczka napisał(a):

Nie zamierzam mowic,ze jestes psychiczny nie znam Cie a i kompetencji w tej kwestii nie mam.Chodzi mi tylko o granice,ktorych sie nie powinno przekraczac.Inaczej niedlugo bedzie wiecej schronisk dla zwierzat niz domow pomocy dla dzieci.


Nie kojarzę tych granic.
A jeśli chodzi o pomaganie ludziom, zawsze powtarzam bliźnim: świeć przykładem, a pójdę za Tobą i będę Cię wspierała w działaniach. Bo to od człowieka zależy, czy inny człowiek uzyska pomoc, czy nie. A nie od tego, ile jest w Polsce schronisk dla zwierząt emotka
0 0

bethan

#6106569 Napisano: 04.11.2015 17:05:07
chochliczka napisał(a):

Pewnie czesc z Was mnie pojedzie ale co tam-wkurza mnie takie rozczulanie sie nad psem pomimo,ze sama mam psa.To zwierze i szanuje zwierzeta,ale no nie robmy z tego szopki.

Przykro to czytać chochliczko emotka
0 0